
Dodatkową zaletą jest ostrzejszy czubek, który zwiększa precyzję
kostkowania. Jej zaokrąglony bok zbliżony jest kształtem do tego znanego
w standardowych piórkach, więc jeśli chcemy uzyskać bardziej perkusyjny
atak, wystarczy kostkę przekręcić mamy to, co najlepsze z obydwu
światów. Dźwięki brzmią dość równo na wszystkich strunach - nie emanują
zbyt dużym basem na owijanych i zbyt dużą górą na wiolinowych. Po
ustawieniu kostki pod większym kątem w stosunku do strun można uzyskać
zdecydowany i czytelny atak. Kiedy trzyma się ją bardziej równolegle do
strun i krócej - tremolo staje się łatwe jak bajka.
Ścierają się
wolniej niż kostki nylonowe, ale nieco szybciej niż popularne ostatnio,
twarde tworzywo o nazwie Ultem (ale wiadomo, że ścieranie zależy od
indywidualnej siły ataku). Oferowane kostki są dość uniwersalne i
zaadoptować je można do dowolnego stylu gry. Poza tym, wyglądają "cool"
dzięki odręcznym rysunkom samego Paula Gilberta.